Pokój głównego przemytnika.

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 15, 2013 12:00 am

Naprawdę się ucieszyłem, że było mu lepiej. Nigy nie widziałem kogoś aż tak podatnego na narkotyki. 
- No dobrze - uśmiechnąłem się i wstałem. Zacząłem się rozbierać. Po chwili zostałem w samych bokserkach i podszedłem do łóżka z drugiej strony. Wpakowałem się pod kołdrę. 
- Muszę się przespać - powiedziałem z uśmiehem - Na biurku było niezbyt wygodnie. Ty też powinieneś jeszcze się zdrzemnąć żeby odzyskać siły. 
Naprawdę nie wiedziałem co z nim zrobić. Pewnie nie będzie chciał zostać jak już wydobrzeje. A mi się zaczął podobać taki mały bezradny chłopiec. Z tego co zaobserwowałem było tu kilku takich. Robili głównie za prywatne dziwki i mieszkali ze swoimi właścicielami. Nawet by mi odpowiadał taki układ. Chłopak wyglądał raczej na prawiczka. Będę miał większą zabawę w "szkoleniu" go. Sam się wystraszyłem swoich myśli, że są takie...zboczone. Nie wiem co mnie napadło. Leżałem i wpatrywałem się w śpiącego chłopaka. Chciałbym go móc zatrzymać przy sobie. Wstałem, pozamykałem wszystkie okna i sprawdziłem drzwi. Po chwili zasnąłem spokojnie. 
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pon Kwi 15, 2013 6:13 am

Sądzę, że efekt tego co mi podali byłby o wiele mniejszy, gdyby nie fakt, że miałem kompletnie pusty żołądek. Spojrzałem nieco wystraszony na mężczyznę, gdy zaczął się rozbierać. Otworzyłem szeroko oczy, z mimowolnymi rumieńcami obserwując jego ciało, bardzo ładne zresztą. Ulżyło mi, gdy nie rozebrał się do końca i gdy jedynie wsunął się do łóżka.
-Na biurku? Przepraszam...- zarumieniłem się lekko.- Zająłem Ci łóżko.- westchnąłem i ułożyłem się na boku, by jak najmniej miejsca zajmować.
Przymknąłem oczy, faktycznie się trochę zdrzemnę. Na granicy jawy i snu usłyszałem, jak sprawdzai drzwi i okna. Przecież nie ucieknę... Po tej myśli zasnąłem. Przez sen natomiast zabrałem się za zaspokajanie swoich potrzeb społecznych i wtuliłem się w niego, nawet o tym nie wiedząc.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 15, 2013 7:11 pm

- Nie masz za co przepraszać - powiedziałem z uśmiechem.
Poczułem gdy się we mnie wtulił. ~Oj nie rób tego, bo Cię nie puszczę ~uśmiechnąłem się do siebie w myślach. Coraz bardziej miałem ochotę z niego zrobić taką zabawkę.
Zasnąłem starając się nie myśleć już o tym.
Obudziłem się późnym popołudniem. Chłopak dalej spał, ale widać było że już się czuje dużo lepiej.
Cicho wstałem i poszedłem się umyć.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pon Kwi 15, 2013 7:23 pm

Spało mi się bardzo wygodnie i cieplutko, nawet nie sądziłem, że spanie z kimś w jednym łóżku może być takie przyjemne i cudowne. Obudziłem się po jakimś czasie, przeciągając się wygodnie. Darka już nie było niestety, a był taką przyjemnie cieplutką grzałką... Ehhh. O czym ja w ogóle myślę?! Wzdrygnąłem się. W zasadzie czułem się o wiele lepiej. Usłyszałem szum wody i ostrożnie wstałem. Chciałem zobaczyć, czy już mogę, czy jeszcze nie. O dziwo nawet ustałem na nogach.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Czw Kwi 18, 2013 8:02 am

Umyłem się cały i odświeżyłem po nocy. Włożyłem głowę pod strumień wody i zamknąłem oczy. Musiałem na spokojnie przemyśleć całą sprawę chłopaka. Przede wszystkim po co ja go wziąłem. No tak. Był nagrodą w wyścigach, ale przecież mogłem go oddać tamtemu staremu dziadowi zanim zjawiły się gliny. Ale nie. Ja musiałem się zachować po rycersku i bronić bogu ducha winną istotę przed starym zboczeńcem. Znałem tamtego typa i wiedziałem co on robi z takimi słodziakami. No dobra. Też jestem gejem i podoba mi się stworzonko, które teraz śpi u mnie w łóżku...Cholera! Miałem się zastanawiać co z nim zrobić, a nie rozmarzać się co to by było gdyby został. Przecież nie zostanie, a ja nie chcę mieć niewolnika do pieprzenia...Podobał mi się, ale nie mogę go zmusić do zostania.
W dosyć ponurym nastroju wróciłem do pokoju i spojrzałem na obudzonego już Miku.
- Jeśli już się dobrze czujesz to powiedz mi gdzie mam Cię odwieźć - powiedziałem ze słabym uśmiechem. Chciałem go odstawić z powrotem do domu.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Czw Kwi 18, 2013 10:06 am

Spokojnie zaczekałem, aż wyjdzie spod prysznica. Moje myśli cały czas krążyły wokół sytuacji, w jakiej się znalazłem. Podszedłem wolno do biurka, patrząc, ile roboty on ma. W pewnym sensie zrobiło mi się żal tego człowieka. Prawie chwili dla siebie, żadnego wolnego. Wróciłem na łóżko. Mimo wcześniejszych moich obaw, wcale nie był taki zły. Uratował mnie przed tamtym jakimś starym gościem, potem pomógł dojść do siebie po prochach... Opiekował się mną i ani razu nie próbował wykorzystać sytuacji. A ja.... Mnie tu było dobrze. Ciepło, spokojnie, cicho... Nie bałem się zasnąć. I taka przyjemna grzałka obok.... Potrząsnąłem głową i westchnąłem. W sumie coraz bardziej chciałem tu zostać. Nie musiałbym się bać, że znowu ktoś mnie tak porwie z ulicy, dla jakiegoś zboczeńca. Ciekawe, czy pozwoliłby mi zostać, gdybym poprosił. W zamian mógłbym, nie wiem, sprzątać, gotować... Gdyby chciał, to bym się nawet nauczył mu pomagać w tych papierkach. Gdy wyszedł z łazienki już otwierałem usta, by o to zapytać, ale on wtedy spytał, gdzie mnie odwieźć. No tak, co ja sobie myślałem. Tylko mu przeszkadzam, sam kłopot ze mną. Spuściłem lekko głowę, gwałtownie smutniejąc.
-Blokowisko.- powiedziałem cicho, smutno.- Miałbyś może jakieś ubrania dla mnie? Głupio tak iść w szlafroku.
A poza tym zaraz bym skończył jako czyjaś prywatna dziwka. Ehhh, nie chcę tam wracać. Ale nie będę się narzucać mu. Czego ja się zresztą spodziewałem? Był miły, ale po co mu ja? Tylko bym zawadzał.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 22, 2013 9:34 am

Zrobiło mi się smutno gdy odpowiedział gdzie mam go odwieźć. Zauważyłem jednak jak posmutniał. Czyżby chciał tu zostać?
- Chyba chciałeś coś powiedzieć? - uśmiechnąłem się słabo mając cień nadziei. Tylko, że... jak on tu zostanie to nie wiem czy dam radę się powstrzymywać. Był śliczny i...słodki. Aż się zdziwiłem, że zacząłem tak myśleć. W czasie rozmyślań podszedłem do szafy i zacząłem grzebać w stosie ubrań. Nie miałem ostatnio czasu ich poukładać i większość była już mocno pognieciona. Znalazłem jakiś zwykły t-shirt i krótkie spodenki.
- Proszę - powiedziałem podając mu ubrania.
Kiedy się przebrał lekko parsknąłem śmiechem widząc jak moje krótkie spodenki są na niego prawie jak długie.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pon Kwi 22, 2013 9:50 am

Zerknąłem na niego z uwagą, czy on posmutniał? Nie, to niemożliwe...
-Umm... Chciałem spytać, czy mógłbym tu zostać.... Ale to chyba nieaktualne.- dodałem trochę smutnym głosem.
Wziąłem od niego ubrania i szybko je założyłem. Gdy zaczął się śmiać, zmieszałem się strasznie i spojrzałem na siebie. Spodenki swobodnie robiły za rybaczki, a bluzka sięgała mi prawie do kolan. Ale co poradzić, nie moja wina, że jestem taki drobny. Popatrzyłem na niego z wyrzutem.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 22, 2013 10:33 am

On chyba czytał wcześniej w moich myślach. Przestałem się śmiać na jego prośbę.
- Ale co miałbyś tu robić? - spytałem jakbym już się zgodził na to. - Mam dosyć mało czasu ostatnio na cokolwiek- przypomniałem sobie szafę. - jak chcesz naprawdę tu zostać to musisz "zarobić" - uśmiechnąłem się nieco dwuznacznie.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pon Kwi 22, 2013 12:21 pm

-To chyba jasne, że nie będę siedział tutaj i nic nie robił.- obruszyłem się lekko.
Co on, uważa mnie za jakiegoś darmozjada, czy co? Wypraszam sobie, ot co.
-Mógłbym sprzątać albo gotować...- mruknąłem niepewnie.- Jeśli byś chciał i mnie nauczył, to mógłbym Ci pomagać z tymi papierzyskami. Chciałbym też dalej chodzić na studia....- dodałem niepewnie.
Innych opcji roboty tutaj nie widziałem, poza tymi, które wymieniłem. Spojrzałem z nadzieją na niego. Naprawdę nie chcę wracać na blokowisko.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 22, 2013 2:09 pm

Nie ukrywałem, że jego zapewnienia ucieszyły mnie bardzo.
- Spokojnie. Na razie sam zajmę się papierami - powiedziałem. Musiałem mieć ograniczone zaufanie do chłopaka. Nigdy nic nie wiadomo. - Oczywiście. Nie jesteś przecież moim niewolnikiem - powiedziałem uśmiechając się, a w duszy wyobrażałem sobie inną opcję. Musiałem szybko skończyć myśleć o takich rzeczach, ale wątpię, źe wytrzymam długo mając go tak blisko siebie jak ostatniej nocy.
- No dobrze - uśmiechnąłem się - W takim razie zostajesz u mnie, ale chyba musimy jednak pojechać po Twoje rzeczy do mieszkania. Ja nie mam w szafie nic co by na Ciebie pasowało. - No chyba, że zawartość dużego pudła z dna szafy ~ zaśmiałem się w duchu.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pon Kwi 22, 2013 3:04 pm

-Nie nalegam na to.- uśmiechnąłem się radośnie.
Zostaję, zostaję, nie muszę tam wracać, zostaje! Odtańczyłem w duchu taniec radości.
-A tylko studentem-pracownikiem.- dodałem, cicho chichocząc.
Całkiem się już rozluźniłem, nie bałem się tak. Wreszcie normalne warunki mieszkalne.
-Jakbym przeginał z długością ciepłych kąpieli, to daj znać, proszę....- lekko się zarumieniłem i podszedłem do niego.- Możemy jechać, nie ma sprawy. Tylko.... Pójdź tam ze mną, dobrze? Nie chcę iść sam...
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 22, 2013 3:20 pm

- Dobrze. Obronię Cię jak bezbronnego kociaka - znowu się zaśmiałem. Naprawdę już dawno okazji do szczerego śmiechu, a ten chłopak był rozbrajający. Założyłem buty i już po chwili pojechaliśmy moją "wyścigówką" pod wskazany przez Miku adres. Po kilkunastu minutach spakowaliśmy sporą torbę i mały plecak na tylne siedzenie i wróciliśmy do siedziby.
- Jesteś może głodny? - spytałem - Jak nie to miałbym dla Ciebie pierwsze zadanie. W mojej szafie jest straszny bałagan, który trzeba ogarnąć - powiedziałem zupełnie zapominając o tym specjalnym pudle, i siadłem przy biurku chcąc skończyć ostatnie kilka rachunków.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pon Kwi 22, 2013 4:35 pm

Zaczerwieniłem się gwałtownie, nazwany bezbronnym kociakiem. No nie no, trochę przegina. Ale nie odezwałem się słowem. Ubrałem swoje buty i grzecznie ruszyłem za nim do samochodu. Wsiadłem do środka, z delikatnym uśmiechem.
-To nim się ścigałeś wtedy?- spytałem z zaciekawieniem.
Szybko znaleźliśmy się przy moim mieszkaniu. Starałem się iść jak najbliżej niego, tak na wszelki wypadek. Na szczęście nikt nas nie zaczepiał. Nie miałem wiele rzeczy, toteż szybko spakowałem te najpotrzebniejsze i trochę ubrań i targając tobołki ruszyłem do samochodu. Z powrotem w pokoju Darka odłożyłem swoje rzeczy na bok, znajdę na nie jakieś miejsce, nie ma tego dużo.
-Głodny? Nie.- odpowiedziałem z uśmiechem.- Szafa. Okey.
Zabrałem się do roboty. Porządki zacząłem od wywalenia wszystkiego na podłogę i rozdzielenia na kilka kupek.
-Mam nadzieję, że posiadasz żelazko...- powiedziałem potępiającym głosem.
Moją uwagę przykuło to dziwne pudło. Zmarszczyłem nos i zajrzałem tam. Zacząłem je przeglądać, znajdując mnóstwo dziwnych rzeczy. Yyyy.... Co to jest? Podniosłem dziwny plastikowy "szpikulec" zaokrąglony na czubku i z kocim ogonem. Podniosłem drugi taki, bez ogona i podszedłem do mężczyzny z miną wyrażającą kompletne niezrozumienie.
-Co to jest?- popatrzyłem na niego zdezorientowany.- I czemu to drugie ma ogon?
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 22, 2013 4:46 pm

Kurwa! Zupełnie zapomniałem o tym przeklętym pudle.
- To są... Zabawki - powiedziałem w sumie zgodnie z prawdą. - służą do sprawiania przyjemności - Kiedy tak stał przede mną z tymi dwoma plugami wyglądał tak rozbrajająco i seksownie... Patrzyłem i byłem coraz bardziej podniecony. Teraz chłopak sam się prosił o ruchanie.
- Ten ma ogonek, żeby ładniej wyglądało. Poczekaj. Bo mówiłeś że jesteś studentem. Nie będę Ci tłumaczył jak pięciolatkowi. Przecież wiesz co to są zabawki seksualne.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pon Kwi 22, 2013 4:52 pm

Uniosłem wysoko brwi i spojrzałem z powątpiewaniem na te dwa dziwne przedmioty. Pokręciłem głową i zerknąłem na Darka.
-Zabawki.- w moim głosie słychać było jedynie powątpiewanie.
Nie mam bladego pojęcie, jak tym czymś można się bawić. Parsknąłem lekko.
-Se-seksualne?- zamrugałem oczami, patrząc na niego.- Nie mam pojęcia...- zamrugałem oczami, nie ogarniając, o co mu chodzi.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pon Kwi 22, 2013 6:43 pm

Ciekawiło mnie jaka to uczelnia, na której się uchował taki kwiatek.
- Hmm... Ale nie wmówisz mi, że nie wiesz co to jest seks. - powiedziałem - te zabawiki służą do urozmaicenia go - uśmiechnąłem się znacząco - Ewentualnie do przygotowań. - Nabrałem więcej pewności siebie. Może rzeczywiście poza sprzątaniem i gotowaniem chłopak będzie wykonywał również przyjemniejsze dla nas obu zadania.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Wto Kwi 23, 2013 7:39 am

Zarumieniłem się znacznie, patrząc na niego. No tak, teraz wszystko jasne i zrozumiałe. Zresztą nie lubię, jak ktoś porusza przy mnie ten temat. Odłożyłem przedmioty, a pudełko zostawiłem tam, gdzie je znalazłem. Zabrałem się za układanie posegregowanych ubrań, resztę muszę najpierw wyprasować. Po pewnym czasie zrobiłem się głodny i niepewnie zgłosiłem się z tym do niego.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Wto Kwi 23, 2013 10:11 am

Uśmiechnąłem się patrząc jak się słodko czerwieni. Kiedy sprzątał ja już zupełnie nie mogłem skupić się na papierach, więc przyglądałem się tylko.
- Dobrze. Przecież nie będę Cię głodził. Chodźmy do kuchni. - powiedziałem i wyszliśmy z pokoju. [z/t]


Ostatnio zmieniony przez Kusza dnia Wto Kwi 23, 2013 7:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Wto Kwi 23, 2013 2:00 pm

Uśmiechnąłem się lekko, zerkając na niego.
-Dasz radę zorganizować mi deskę do prasowania i żelazko?- poprosiłem nieśmiało.
Rozglądałem się uważnie wokoło, żeby zapamiętać, co gdzie jest. Łazienka jest w pokoju, kuchnię o dziwo jest całkiem blisko. Ufffff. Chyba się nie zgubię, jak będę szedł do kuchni sam... Tak myślę przynajmniej.

z/t
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pią Kwi 26, 2013 5:39 pm

Wróciliśmy do pokoju. Tamka od razu poczuła, że niosę dla niej jej ukochany smakołyk. Podleciała do nas szybko radośnie skrzecząc i usiadła mi na ramieniu. Ja udawałem, że nic nie wiem. Zaczęła skrzeczeć i delikatnie dziobać mnie po głowie.
- Hhahaha. No już już - uspokoiłem ją - Mała terrorystka - podałem jej kilka kawałków, które pochłonęła prawie natychmiast. Zwróciłem się do Miku
- Chcesz ją nakarmić? - spytałem - Nie bój się. Nie zrobi Ci krzywdy
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pią Kwi 26, 2013 5:52 pm

Wszedłem do pokoju tuż za Darkiem i cicho pisnąłem, gdy Tamka skoczyła na niego. Już myślałem, że to na mnie się rzuci. Zadrżałem lekko, zerkając na niego. Uśmiechnąłem się szeroko widząc, jak stworzonko pochłania mięsko. Uśmiechnąłem się szeroko, zerkając na niego.
-Hmm... Chętnie. O ile naprawdę mnie nie zadziobie.- uśmiechnąłem się niepewnie, zerkając na niego.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pią Kwi 26, 2013 6:00 pm

- Spokojnie nie zadziobie - powiedziałem. Wręczyłem chłopakowi mięso, a on spokojnie podał je ptakowi. Tamka wiedziała, że jest "początkujący" więc bardzo delikatnie chwyciła mięso nieco zahaczając o jego palce, ale nie zraniła. Po przełknięciu zaskrzeczała radośnie i odlatując na żerdź walnęła nas skrzydłami.
- Hahaha - zaśmiałem się głośno - polubiła Cię.
Gdy Miku prasował moje ubrania ja zabrałem się do kończenia papierkowej roboty. Niewiele mi zostało, więc uwinąłem się bardzo szybko. Chłopak był dopiero w połowie swojej pracy. Pokręciłem głową. Przecież nie musiał tego robić. Nie chcąc mu przeszkadzać wyciągnąłem Darię z kabury i zacząłem ją czyścić. Z półki na biurku wziąłem książkę o mechanice. Chciałem się dokształcić by móc sam zajmować się moją berettą i nie musieć jej oddawać w obce ręce do naprawy. Pochłonięty pracą nie zauważyłem jak na dworze nadeszła noc.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pią Kwi 26, 2013 6:21 pm

-Hmm, zdecydowanie mam taką nadzieję.- zaśmiałem się, biorąc od niego mięso.
Niespokojnie patrzyłem, jak Tamka zabiera się do jedzenia. Nawet mnie nie zraniła. Uśmiechnąłem się szeroko, patrząc na nią z radością.
-To dobrze, cieszę się.- powiedziałem wesoło.
Przytargałem sobie deskę do prasowania i żelazko i zabrałem się za prasowanie ubrań. Nie miałem nic przeciwko takiej pracy, głupio by mi tu było mieszkać i nic nie robić. A tak przynajmniej czułem, że nie jestem zwykłym darmozjadem. Skończyłem sporo po 22. Przeciągnąłem się lekko.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pią Kwi 26, 2013 6:27 pm

Kiedy wreszcie skończyłem okazało się, że Miku również wyprasował wszystkie moje ciuchy.
- Dobra robota - uśmiechnąłem się i ziewnąłem po chwili. Ostatnio nic tylko bym spał. Zleceń mało, więc się rozleniwiłem nieco. - To co? Chyba idziemy spać. O ile nie przeszkadza Ci spanie w jednym łóżku - uśmiechnąłem się. Pytałem mimo, że pamiętałem jak się we mnie wtulał wczoraj. Będzie mi ciężko zasnąć mając go tak blisko siebie. Mimo, że go prawie nie znałem to podobał mi się coraz bardziej. Chyba się... Nie to niemożliwe...zakochałem? I to tak od pierwszego wejrzenia?
Kiedy poszedł do łazienki ja się rozebrałem do slipek i wskoczyłem pod kołdrę. Wolałem się myć rano. Wygodniej i szybciej.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach