Pokój głównego przemytnika.

Strona 1 z 5 1, 2, 3, 4, 5  Next

Go down

Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Seiran on Wto Kwi 09, 2013 6:13 pm

Duży pokój wypełniony różnego rodzaju kartonami i pudłami. Po lewej stronie znajduje się dosyć spore łóżko z ciemnego drewna. Pościel jest jasno zielona z motywem "esów-floresów". Zaaz koło łóżka jest dosyć spora biblioteczka wypełniona książkami głównie z gatunku fantasy. Małe biurko pod oknem zawalają papiery i rachunki. W sporej szafie znajdują się w miarę czyste ciuchy i dużo butów. Jest tam również imponująca kolekcja "zabawek". W rogu pokoju znajduje się żerdź z dwiema miseczkami. Pokój urządzony w trzech ulubionych kolorach mieszkańca.
avatar
Seiran
Admin

Liczba postów : 98
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora http://gangsta-paradise.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Wto Kwi 09, 2013 8:08 pm

Wszedłem do swojego pokoju. Wreszcie chwila spokoju dla mnie. Dolałem Tamce wody bo powoli jej się kończyła. Ptak podziękował lekkim piśnięciem i zabrał się do picia, a ja siadłem przed komputerem. Dostałem na skrzynkę maila.
- Ooo...dzisiaj kolejny wyścig - powiedziałem do siebie na głos. Chętnie się wybiorę nawet jeśli nie będę brał udziału bo będą kiepskie nagrody.
Zmieniłem glany na trampki, żeby mi się wygodniej jechało. Darię zostawiłem przy łóżku bo w razie nalotu mogą mnie zwinąć i z bronią mógłbym mieć bardziej przechlapane. Wyjechałem z siedziby.
Po kilku godzinach wróciłem do pokoju z przewieszonym przez ramię nieprzytomnym chłopakiem. Tamka zaskrzeczała widząc obcego w naszym pokoju.
- Spokojnie mała - powiedziałem delikatnym tonem - Takiej nagrody w wyścigu też się nie spodziewałem.- dzieciak oczywiście był nafaszerowany narkotykami. Gdyby nie nalot policji musiałbym się jeszcze o niego bić. Rzuciłem go na łóżko i popatrzyłem uważnie. Był brudny i lekko posiniaczony. Nie miałem pojęcia skąd go wytrzasnęli, ale urodę miał...egzotyczną. Kilka razy zdarzało mi się handlować z azjatami, poza tym w rodzinie było ich kilku. Ten nieco się od nich różnił, więc doszedłem do wniosku, że jest mieszanką krwi. Podobał mi się. Był mały i smukły...
~Cholera o czym ja myślę? ~ skarciłem się w głowie. Byłem nieco "wyposzczony" przez ostatnie miesiące, ale nie będę z chłopaka robił dziwki. Poza tym ryzyko zaangażowania się było zbyt wysokie. Ale to śliczne ciało... Otrząsnąłem się nieco. Podniosłem chłopaka i zaniosłem do łazienki. Tam umyłem go porządnie i założyłem szlafrok. Będę mu musiał kupić ciuchy. Nie wiedziałem co bym mógł zrobić z tą nagrodą. Wziąłem udział w wyścigu pod wpływem chwili, a potem gdy go zobaczyłem nawet się nie zastanawiając wpakowałem go do auta.
Siedziałem na krześle naprzeciwko łóżka i myślałem co robić. W końcu postanowiłem się nim zaopiekować...ale również w ten sposób by nie musieć biegać regularnie do burdelu tak jak to miałem niedawno w zwyczaju. Chłopak będzie moją zabawką, a przy okazji mi pomoże jak go nauczę księgowości.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 7:06 am

Wyszedłem tylko po zakupy, do miasta. Nic nie miałem w lodówce, a brzuch się dopominał. Mieszkanie samemu ma pewnego rodzaju minusy. W pewnej chwili usłyszałem za sobą głosy.
-Patrz, jaki ładny... Taka rzadko spotykana uroda. Stary dziad się ucieszy z takiego ciałka...
-I tak będzie musiał go dopiero wygrać w wyścigu!
-Wystawi najlepszego....- zaśmiał się jakiś facet.
Gwałtownie się odwróciłem rozumiejąc, że mówią o mnie. Porwany? I jak to ucieszy się z "takiego ciałka"? Nie rozumiałem, o co chodzi, ale nie podobało mi się to. Przyspieszyłem kroku, ale chwilę potem poczułem uderzenie i straciłem przytomność.
Po nie wiem jak długim czasie zacząłem odzyskiwać świadomość. Otworzyłem oczy, ale blask światła tak je poraził, że zaraz je zamknąłem. Uchyliłem jednak lekko powieki, chcąc się zorientować, gdzie jestem i przede wszystkim, dlaczego. Kręciło mi się w głowie, było mi niedobrze, a ciało było dziwnie obolałe. Wyschnięte gardło aż piekło. Wzrok w końcu zaczął się przyzwyczajać do światła. Na krześle przed sobą dostrzegłem młodego mężczyznę, o dosyć intrygującej urodzie.
-A gdzie ten stary dziad?- spytałem odruchowo, ale przez wystchnięte gardło wyszło mi coś w stylu "cie n aly cia?"
Wątpię, żeby mężczyzna cokolwiek z tego zrozumiał. Mam tylko nadzieję, że nie będzie próbował mnie dotknąć. Nie lubię tego.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Sro Kwi 10, 2013 8:05 am

Widziałem jak otworzył oczy. Były jeszcze nieco rozedrgane i pokazywały, że chłopak zaczął panikować. Wstałem i podszedłem do niego. Usiadłem na samym brzegu łóżka.
- Uspokój się - powiedziałem delikatnym tonem głosu - Nic Ci nie grozi - ~przynajmniej na razie~dodałem w myślach. Poszedłem do łazienki i chwilę potem wróciłem ze szklanką pełną wody.W domu była dobra kranówka.
- Musisz być spragniony. Proszę. Napij się - wsunąłem dłoń pod jego szyję, by pomóc mu się podnieść i podałem mu szklankę. Gdy przesunąłem dłoń na jego głowę poczułem wybrzuszenie. Idioci musieli go mocno uderzyć. Przecież ogłuszyć można w bardziej subtelny sposób, ale czego ja wymagałem od organizatorów nielegalnych wyścigów...
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 8:22 am

Bałem się strasznie, nie rozumiałem, gdzie jestem, ani co się ze mną dzieje. Wszystko mnie bolało... Odruchowo się skuliłem, gdy usiadł obok mnie i cofnąłem się... A raczej spróbowałem. Za bardzo się bałem go. Dopiero po chwili się uspokoiłem, gdy wspomniał o piciu. Pokiwałem głową i poczekałem, aż wróci z wodą. Pozwoliłem mu dotknąć swojej szyi, sam się nie uniosę. Usiadłem ostrożnie na łóżku i łapczywie dorwałem się do wody, pozbyłem się dzięki niej ohydnego smaku w ustach. Syknąłem głośno, z bólu, gdy dotknął jakiegoś punktu na mojej głowie. Żołądek miałem ściśnięty na supeł, nie jadłem od wczoraj. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że mam na sobie tylko szlafrok. Pisnąłem i natychmiast zasłoniłem się rękami, wypuszczając pustą szklankę.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Sro Kwi 10, 2013 8:41 am

- Nie denerwuj się. Nic Ci nie zrobię. Umyłem Cię tylko, a Twoje ubrania wyrzuciłem. Były brudne, poszarpane i zakrwawione. Jak wrócą Ci siły pomyślimy nad ubraniem - mówiłem cały czas spokojnym tonem. Dałbym mu chociaż swoją koszulę nocną. Problem był taki, że sam spałem nago, więc nie używałem takich rzeczy.
- Czegoś Ci potrzeba? - spytałem. Guz był już dosyć stary, więc lód nie pomoże. Teraz trzeba było tylko czekać. Odstawiłem upuszczoną szklankę na szafkę nocną.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 8:51 am

-K-kim jesteś?- szepnąłem niepewnie.- I gdzie ja jestem?- wpatrywałem się w niego nieufnie, obolały i głodny.
Rozejrzałem się z uwagą po pokoju. Wyglądał na zwykłą sypialnię... Czyżby ten mężczyzna uratował mnie przed tamtymi, którzy mnie porwali? Chyba na to wygląda....
-Zjadłbym coś...- szepnąłem.- Od wczoraj nic nie jadłem.- dodałem zmieszany.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Sro Kwi 10, 2013 9:42 am

- Nazywam się Darek, a Ty jesteś moją nagrodą, którą uczciwie zdobyłem w nielegalnym wyścigu. Jesteś u mnie w pokoju. - Nie miałem po co okłamywać chłopaka , więc mówiłem mu prawdę. Myślałem, że będzie próbował uciec, ale chyba był na to zbyt wycieńczony.
- Pójdę po coś do jedzenia - powiedziałem. Okna w pokoju były zamknięte i zabezpieczone przeze mnie, więc nawet ich nie otworzy. Wyszedłem i zamknąłem drzwi na klucz.


Ostatnio zmieniony przez Kusza dnia Sro Kwi 10, 2013 10:12 am, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 9:59 am

-N-nagrodą?- otworzyłem szeroko oczy.- W-wyścigu...? Ale człowiek nie może być nagrodą!- pisnął wystraszony.- D- dobrze...- skinąłem głową, gdy powiedział o jedzeniu.
Gdy tylko wyszedł z pokoju zerwałem się, nie zważając na ból i pobiegłem do okien, chcąc uciec. Zamknięte, cholera. Przyczaiłem się przy drzwiach. Gdy wszedł, świsnąłem mu pod ręką, rzucając się do ucieczki. Jednak natychmiast zakręciło mi się w głowie i upadłem, przez chwilę nie mogąc wstać.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Sro Kwi 10, 2013 10:16 am

Patrzyłem jak ucieka biegiem, a po chwili wykłada się jak długi na korytarzu. Westchnąłem. Podszedłem do niego i wziąłem na ręce. Był leciutki, więc nie wysiliłem się za bardzo. Wiedziałem, że nie może się teraz ruszyć. Resztka narkotyku jeszcze działała.
- Ucieczka nic Ci nie da. Uwierz mi - cały czas cierpliwie do niego mówiłem, chociaż moja cierpliwość niedługo się skończy.
Położyłem go z powrotem na łóżku i wyszedłem zamykając drzwi na klucz. Po kilku minutach wróciłem z tacą pełną kanapek. Tylko to umiałem zrobić do jedzenia, a ponieważ była noc kucharza nie było.
Postawiłem posiłek na szafce nocnej
- Przepraszam, że tylko kanapki - powiedziałem z lekkim uśmiechem. Im dłużej przyglądałem się chłopakowi tym bardziej mi się podobał. Oczywiście póki co znałem tylko jego wygląd.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 12:04 pm

Jęknąłem, kręciło mi się w głowie, a ciało trochę bolało. Spiąłem się, gdy mnie zaniósł. Niech on mnie nie rusza, proszę, niech on mnie nie dotyka.... Nie lubię dotyku. Możemy się nawet dogadać, jeśli tylko nie będzie mnie dotykał.
-Mogą być i kanapki.- zgodziłem się, patrząc na niego nieufnie.
Sięgnąłem po kanapki i zabrałem się do jedzenia. Poniewczasie pomyślałem, że mógł je czymś nafaszerować. Ale były całkiem smaczne. Okryłem się koļdrą, aby nie widać było mojego ciała.
-Czego ode mnie chcesz? Co ze mną zrobisz?- szepnąłem, odkładając pusty talerz.
Owinąłem się szczelnie kołdrą, podejrzliwie patrząc na niego, gdy próbował mnie dotknąć.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Sro Kwi 10, 2013 6:48 pm

Obserwowałem spokojnie jak je. Kiedy go myłem zauważyłem jak jest zagłodzony. Musiał się długo włóczyć po ulicy zanim go porwali.
- Chcę żebyś się przede wszystkim uspokoił. Nie chcę Ci robić krzywdy. Nie jestem tego typu facetem co dla przyjemności krzywdzi innych. - odpowiedziałem. Mało mnie interesowała jego przeszłość. Ciekawiła mnie raczej przyszłość. Teraz był pod moją opieką. Jedno zwierzątko już mam i według mnie wychowałem je prawidłowo. Z człowiekiem może być łatwiej, a na pewno będzie ciekawiej.
Tamka zaskrzeczała widząc pozostałą jedną kanapkę z mielonką.
- Oż Ty żarłoku - odwróciłem się i zaśmiałem. Po chwili wstałem, założyłem karwasz i podszedłem do sokoła. Tamka wskoczyła na moje przedramię. Podszedłem z nią do okna i otworzyłem je.
- Leć. Złap sobie kilka myszy - uśmiechnąłem się. Kochałem tego zwierzaka.
- Przepraszam - zwróciłem się do chłopaka leżącego w łóżku szczelnie przykrytego kołdrą. - Muszę się Tobą zaopiekować. - powiedziałem.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 6:57 pm

-Nie znam Cię... Zostałem porwany, przerobiony na jakąś nagrodę, a teraz nie mam pojęcia, gdzie jestem i co ze mną zrobią.- powiedziałem cicho, odkładając talerz.
Najadłem się już. Przyglądałem mu się uważnie. O dziwo nie próbował mnie macać, więc uspokoiłem się szybko. Zaskoczony spojrzałem na ptaka, który przymierzał się do mojej kanapki. Uśmiechnąłem się ciepło, uwielbiam zwierzątka. A ten ptak był wyjątkowo piękny.
-Nie szkodzi. Śliczny jest.- powiedziałem z delikatnym uśmiechem.
Skoro ma zwierzaka, to chyba nie jest taki zły, prawda?
-Zaopiekować? Nie trzeba, dam sobie radę sam...
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Sro Kwi 10, 2013 7:05 pm

- Śliczna - poprawiłem go z uśmiechem - Ma na imię Tamka
- Właśnie widzę jak sobie dałeś radę sam - spojrzałem na niego unosząc jedną brew do góry - Sama skóra i kości. Poza tym dałeś się złapać przez handlarzy i dlatego trafiłeś jako nagroda na wyścig. - Wróciłem na łóżko. Tamka pewnie do rana będzie polować. Sięgnąłęm po ostatnią kanapkę, bo zgłodniałem po tym wyścigu.
- Śliczna - poprawiłem go z uśmiechem - Ma na imię Tamka.
Wstałem i podszedłem do szafy. Znalazłem jakiś stary, długi T-Shirt i czyste bokserki.
- Proszę - podałem chłopcu ubrania - Wiem, że wszystko będzie za duże, ale tylko to mogę Ci dać w ramach piżamy i jakiegokolwiek ubrania.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 7:15 pm

-Tamka?- powtórzyłem zdziwiony.- Ciekawe imię. Ale nawet ładne.- zgodziłem się, delikatnie się uśmiechając. Zaczerwieniłem się gwałtownie, gdy wypomniał mi mój wygląd.- Mieszkam sam i się uczę... Niełatwo jest zapełnić lodówkę, gdy brak pieniędzy.- zwiesiłem głowę.
Dawno nie było mi tak głupio... Nikt nigdy się tym nie interesował a on? Czułem się jak jakiś biedak z ulicy. Wziąłem ubrania.
-Dziękuję...- wymamrotałem i ostrożnie wstałem z łóżka.
Lekko się chwiałem, narkotyki nadal trochę działały. Poszedłem do łazienki i szybko się ubrałem. Ochlapałem twarz zimną wodą, ale to nic nie dało. Wróciłem do pokoju i do łóżka, zwijając się w kulkę.
-Wszystko mnie boli... Niedobrze mi.- zajęczałem.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Sro Kwi 10, 2013 7:47 pm

Zainteresował mnie tym co powiedział.
- Uczysz się? - zapytałem - Ciekawy jestem czego.
Pozwoliłem mu się spokojnie przebrać choć widziałem w jakim jest stanie. Powinienem był mu pomóc. Znając handlarzy dali mu taką dawkę, że jeszcze do jutra będzie się tak chwiał przy robieniu czegokolwiek. Kiedy wrócił zmartwiłem się nieco.
- Wiedziałem, że idioci nie znają umiaru. I pomyśleć, że to ja im jeszcze do niedawna dostarczałem narkotyki. Niczego się nie nauczyli z moich pogadanek. - byłem wściekły bo dzieciak wyglądał na ledwie żywego. Wziąłem go na ręce i zaprowadziłem z powrotem do łazienki. Posadziłem na kibelku i ustawiłem tak by nachylał się nad bidetem, do którego będzie wymiotował. Przygotowałem kilka mokrych i suchych ręczników i kucnąłem przy nim.
- Poradzisz sobie sam czy mam Ci pomóc? - spytałem przejętym głosem. Nie straszne mi było ryzyko obrzygania. Nie raz pomagałem znajomym w potrzebie. Poza tym sam niektóre "transporty" przenosiłem w podobny sposób.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Sro Kwi 10, 2013 7:55 pm

-Grafika komputerowa i zwykła.- przyznałem, czerwieniąc się lekko.
Zwinąłem się w kulkę na łóżku, czułem się okropnie. Paradoksalnie, po zjedzeniu kanapek czułem się jeszcze gorzej. Spojrzałem na niego nieprzytomnie. Z jego słów dochodziło do mnie praktycznie co piąte. Zrozumiałem tylko tyle, że jest wkurwiony. Na kogo i dlaczego, nie mam pojęcia. Nagle świat zaczął się kołysać dziwnie. Jęknąłem żałośnie, zrobiło mi się niedobrze.
-O so chodzi?- spojrzałem na niego, próbując doprowadzić głowę do porządku.
Chwilę później poczułem, jak wyżerka podchodzi mi do gardła. Nachyliłem się nad bidetem i gwałtownie zwymiotowałem, pozbywając się obiadu i wszystkiego innego. Po dłuższym czasie wymiotowałem tylko żółcią.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Czw Kwi 11, 2013 7:39 am

Patrzyłem na jego konwulsje z rosnącym współczuciem. Był już bardzo osłabiony, a nadal wymiotował. Martwiłem się o niego. Po kilku minutach zemdlał z wyczerpania organizmu. Na szczęście wymioty się skończyły. Wytarłem mu twarz i ręce mokrym ręcznikiem i zaniosłem do łóżka. Drugi ręczniczek mokry od zimnej wody złożyłem i położyłem na czole chłopaka.
Posprzątałem łazienkę i wróciłem do młodego. Nawet nie wiedziałem jak ma na imię, ale jak tylko się ocknie będziemy mieli sporo czasu na rozmowy. Przez chwilę siedziałem przy łóżku obserwując jak śpi. Niestety na biurku czekało mnie dużo roboty. Same papierzyska.
Zacząłem je porządkować.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Czw Kwi 11, 2013 8:20 am

Ocknąłem się kilkanaście godzin później, słaby i wycieńczony. Żołądek miałem pusty, ale nie chciałem jeść. Rozejrzałem się po pokoju uważnie, ale nie widziałem nigdzie Darka. Ehh.... Chyba sam będę musiał zejść do jakiejś kuchni. Nawet spróbowałem to zrobić, ale czułem się naprawdę słabo. Opatuliłem się kołdrą, na ciepłą herbatę z cytryną chyba sobie poczekam. W ustach miałem paskudny posmak żółci. Nie ma co, dobra ze mnie nagroda.... Same tylko problemy. I chociaż generalnie nie lubię, jak ktoś mnie dotyka, miałem teraz ogromną chęć się do kogoś przytulić. Smętnym wzrokiem zerknąłem na Tamkę.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Czw Kwi 11, 2013 8:37 am

Zasnąłem na biurku gniotąc nieco ostatnie rachunki do przeliczenia. Obudziłem się dopiero po kilku godzinach. Chłopak dalej spał, więc poszedłem do łazienki nieco się ogarnąć po burzliwej nocy. Umyłem zęby i spryskałem twarz wodą, żeby się dobudzić.
Po chwili poszedłem po lekkie śniadanie dla młodego. Na szczęście kucharz był już na dyżurze, więc pomógł mi zrobić herbatę i jakąś lekką sałatkę owocową. Zaniosłem wszystko na górę.
- O widzę, że śpiąca królewna już się obudziła - zaśmiałem się stawiając tacę ze śniadaniem na szafce nocnej. Chciałem, żeby choć raz się uśmiechnął. - Chcesz się umyć? Powiedz to Ci pomogę. Jesteś strasznie osłabiony.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Czw Kwi 11, 2013 8:45 am

Zarumieniłem się i zerknąłem na to, co przyniósł. Na widok herbaty uśmiechnąłem się szeroko i wyciągnąłem do niej łapki. Ostrożnie usiadłem.
-Mogę herbaty?- spytałem nieśmiało.
Nawet nie zauważyłem, że szlafrok się nieco rozsunął, ukazując mój tors. Odgarnąłem włosy z twarzy.
-Umyć dam radę sam, o ile pomożesz mi tam dojść..- powiedziałem cichutko.- Ale najpierw herbata.
Zerknąłem na jego ramiona. A jakbym się tak przytulił do niego? Teraz, nagle? O czym ja myślę. Zaraz sobie by coś pomyślał i potem próbował więcej. Muszę sobie dać radę sam. A takie nastroje czasem już miałem, dam radę. Przeżyję. Jestem silny, o. I wtuliłem się delikatnie w stojącego obok mężczyznę. Nie ma to jak samozaparcie.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Czw Kwi 11, 2013 8:51 am

Byłem zszokowany nieco gdy się we mnie wtulił. Nie za bardzo wiedziałem jak się zachować szczególnie, że dzieciak mi się podobał. Oczywiście pierwsze co zrobiło moje ciało to zareagowało na dotyk pół nagiego chłopaka. ~No nie~jęknąłem w myślach czując jak mi staje. Odsunąłem chłopca lekko od siebie by się nie wystraszył mojej reakcji.
- Wypij spokojnie herbatę - powiedziałem kryjąc moje lekkie speszenie się. Miałem nadzieję, że nie zauważy. - Powinieneś zjeść troszkę tej sałatki. Jest dobra i nie powinna Ci zaszkodzić. A potem pomogę Ci dostać się do łazienki.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Czw Kwi 11, 2013 10:48 am

-Przepraszam...- wymamrotałem, gdy mnie odsunął.
Było mi głupio i to bardzo. Nie powinienem poddawać się emocjom i w ogóle. To nie był dobry pomysł. Ehhh... Moja wina, że każdy czasem potrzebuje trochę czułości? Nie można ciągle tulić się do poduszki czy kołdry, jak to mam w zwyczaju. Zrobiło mi się jakoś tak przykro, że mnie odtrącił. Sięgnąłem po herbatę i powoli zacząłem ją pić, drobnymi łyczkami. Nie byłem głodny, ale już chyba drugi dzień jestem bez jedzenia, bo kanapki zwymiotowałem. Zabrałem się do jedzenia, całkiem smaczna ta sałatka.
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Kusza on Pią Kwi 12, 2013 7:02 pm

- Nic się nie stało - uśmiechnąłem się - Po prostu mnie troszkę zaskoczyłeś.
Obserwowałem go gdy jadł sałatkę. Miałem nadzieję, że to jedzenie mu nie zaszkodzi. Właściwie nie wiem dlaczego tak się o niego martwiłem. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się takie uczucie.
- Lepiej? - spytałem kiedy skończył jeść i pić herbatę. W tym czasie wróciła Tamka i zaczęła stukać dziobem w zamknięte okno. Wstałem z łóżka i otworzyłem jej. Zaskrzeczała radośnie i wróciła na swoją żerdź.
avatar
Kusza

Liczba postów : 64
Join date : 05/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Miku on Pią Kwi 12, 2013 7:19 pm

-Uhum.- skinąłem niepewnie głową, jedząc sałatkę.
Nawet się nie spostrzegłem, gdy zjadłem całą, pyszna była, zdecydowanie. Oblizałem się i dopiłem herbatę, mrucząc cichutko. Zdecydowanie dobre. Rozluźniłem się i uspokoiłem. Odłożyłem pusty kubek i talerz i zerknąłem na niego z uwagą.
-Tak, lepiej.- powiedziałem niepewnie, zerkając na niego.
Uśmiechnąłem się na widok ptaka. Taki to ma dobrze. Żadnych zmartwień...
avatar
Miku

Liczba postów : 64
Join date : 02/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pokój głównego przemytnika.

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 5 1, 2, 3, 4, 5  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach