Pomieszczenia medyka

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Pon Kwi 08, 2013 8:25 pm

Usłyszał czyiś głos bardzo blisko.I nawet zrozumiał jego słowa.Z ociąganiem odwrócił głowę w stronę z której słyszał dźwięk jednak oczu nie udało mu się znów otworzyć. Przez chwilę otwierał i zamykał usta jak ryba wyjęta z wody nie mogąc wydusić żadnego słowa.Gdy już mu się udało jego głos brzmiał jakby ktoś przeciągnął styropianem po szybie.Aż sam N skrzywił się słysząc go-Chujowo...-wychrypiał i spróbował się bezskutecznie poruszyć
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Pon Kwi 08, 2013 8:52 pm

Światłowstręt i zawroty głowy zaraz miną. Możesz poczuć nudności. - Położyłem mu dłoń na czole sprawdzając temperaturę. W normie. Zgasiłem światło, zostawiając tylko jedno w przeciwległym końcu gabinetu. Bez niego byłoby zupełnie ciemno, gdyż nie ma tam okien. - Czy teraz lepiej? - Znów stanąłem nad nim i oparłem się jedną ręką o stół. Sprawdziłem tętno. Wciąż lekko spowolnione. Normalna reakcja. - Jak będziesz w stanie to otwórz oczy.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Pon Kwi 08, 2013 9:03 pm

Dłuższą chwilę siłował się z opadającymi powiekami.Czuł dotyk i słyszał głos jednak nie wiedział gdzie się znajduje ani co się stało.W końcu otowrzył oczy i zobaczył przyjemny pół mrok-Gdzie...ja jestem?-wychrypiał usiłując poruszyć ręką i odgarnąć włosy z czoła. Pod sobą czuł zimny niewygodny blat
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Pon Kwi 08, 2013 9:32 pm

Znajdujesz się w gabinecie medycznym w Crimson Town. Jestem lekarzem, nazywam się Hákon Solveig, ale możesz mówić mi Maddo. Od dzisiaj zamieszkasz u mnie. Więcej szczegółow podam Ci nieco później. - Mój ton był spokojny. Nie rozwiązywałem go, bo nie wiedziałem jakie będzie miał nastawienie do swojej obecnej sytuacji. Z doniesień wiedziałem, że jest typem buntownika, ale nie przeszkadzało mi to.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Pon Kwi 08, 2013 9:39 pm

-Gdzie? Chyba cię pochujało...Nasłała cię moja matka?-szarpnął rękami teraz dokładnie czując że są skrępowane jakąś liną. Teraz wszystko zaczęło mu się układać...dziwny zapach...złe samopoczucie...Ktoś go porwał!-niemrawo szarpnął rękami
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Pon Kwi 08, 2013 9:58 pm

Jesteś związany i to porządnie. Nie szarp się, bo to nic nie da, a tylko uszkodzisz swoje ciało. - Pyskaty gówniarz. - Czy coś Cię boli? - zapytałem, bo nie wiedziałem jak zajęli się nim ludzie z gangu. Mieli go ogłuszyć, a w razie jakby się ocknął podać tiopental, który widocznie podali. Nie widziałem żadnych obrażeń, ale w końcu był ubrany. Sądząc po tym jak się do mnie odnosi, mieli z nim nie lada problem, a cierpliwość ludzi z naszej 'familii' jest mocno ograniczona.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 7:55 am

Poruszał się teraz jakby na próbę sprawdzając stan swojego ciała-Głowa...brzuch...plecy...i lewa noga...-syknął po krótkim czasi powoli przyzwyczajając wzrok do półmroku.W końcu udało mu się zobaczyć twarz osoby która do niego mówił i aż syknął. Facet miał na twarzy maskę lekarską,lekko zakrwawioną i wzrok szaleńca.Spróbował się odsunąć i wtedy trafił na jakiś opór za nim.Powoli odwrócił głowę i aż otworzył oczy ze strachu i szarpnął się mocno, nie zważając na liny, chcąc odsunąć się jak najdalej przez co niemal spierdolił się ze stołu-KURWA!-zaklął patrząc w oczy...trupa...-Ty jesteś jakiś popierdolony! Chcesz mnie sprzedać na organy! Kurwa puszczaj!!-szarpał się mocno mimo bólu w całym ciele.
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 1:37 pm

Westchnąłem. - Uspokój się. Jestem lekarzem nie handlarzem ludzkimi narządami. - Nachyliłem się nad nim i zacząłem sprawdzać czy jest cały. Z tyłu głowy miał dość dużego guza. - Idioci. - Szepnąłem do siebie i pokręciłem z politowaniem głową na pomysłowość niektórych członków mafii. Gdyby go zabili uderzeniem w potylicę, sami nie pochodziliby po tym świecie zbyt długo. Dalej plecy, pewnie trochę go skopali, porusza się, więc wszystko w porządku, tylko trochę poobijany. Noga. Po organoleptycznym badaniu wydaje się cała. Czas na ostatni punkt: brzuch. - Powiedz mi proszę jak zaboli. - Zacząłem kawałek po kawałku naciskać jego brzuch, który zapewne również był lekko obity przez tych pajaców.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 1:45 pm

-Jassne...lekarzem...Zostaw mnie psycholu!-szarpał się gdy go dotykał. Czuł się jak zwierze oglądane przed sprzedażą. Syknął głośno i skulił się z bólu gdy nacisnął na brzuchu gdzieś w okolicach żołądka-Zabieraj łapy...
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 1:58 pm

A więc żołądek. - Przestań się wiercić. - Przytrzymałem go chwilę, a potem dszedłem od niego i wróciłem z kilkoma strzykawkami, które położyłem na stoliku. - Podam Ci zastrzyki, po których poczujesz się lepiej, a potem zaniosę do mojej sypialni, żebyś odpoczął. I prosiłbym, żebyś nie stawiał oporu, tak będzie dla Ciebie lepiej. Zaufaj mi. - Wziąłem do ręki strzykawkę i psrtyknąłem w nią kilka razy. Zdjąłem maskę. Nie była mi w tej chwili potrzebna.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 2:06 pm

Widząc jak zbliża się do niego ze strzykawkami szarpnął się mocno odsuwając się jak najdalej.-Odsuń się! Nie zbliżaj się! Spierdalaj! Nie pozwolę ci się naćpać!-odsuwał się i rzucał tak długo aż udało mu się usiąść ale szybko spierdolił się ze stołu i jęknął boleśnie zwijając się z bólu.
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 2:17 pm

Stanąłem nad nim. - Połamiesz się. I nie zamierzam Cię naćpać, to zastrzyk przeciwbólowy, drugi przeciwzapalny. Chyba nie chcemy, żeby Ci się pogorszyło. - Odłożyłem strzykawkę na stolik i podniosłem go, ale już nie kładłem go na stół, tylko posadziłem na krześle. - Nie ruszaj się. Chcę Cię wyleczyć nie zabić. - Mój ton był taki jak zwykle, spokojny i opanowany. Nie przejmowałem się jego zachowaniem, bo wcale mnie nie dziwiło. W końcu był ofiarą porwania i pobicia. Na dodatek obudził się w mało przyjemnym miejscu.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 2:52 pm

-Akurat bo ci uwierzę -sarknął kuląc się na krześle z powodu bólu brzucha. Nie chciał iść na organy więc w głowie układał szalony plan. Śpiął mięśnie jakby cierpiał z bólu tak naprawdę przygotowując się do ataku. Nie raz już robił takie akcje. Gdy tylko doktorek się zbliżył bez ostrzeżenia wybił się z obu nóg uderzając go barkiem i wylądował na ziemi razem z nim. Ugiął nogi w kolanach i wyginając się lekko zaczął rozwiązywać sznur na nogach po czym szybko wstał ale musiał się oprzeć o ścianę bo zakręciło mu się w głowie. Jednak teraz czuł się pewniej.
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 3:10 pm

Tego się nie spodziewałem. Ale ani trochę nie wyprowadziło mnie to z równowagi. Pozbierałem się i otrzepałem ubranie. - Musisz tak komplikować...? - Zapytałem retorycznie. - Co zamierzasz teraz zrobić? Nie uciekniesz stąd, drzwi są chronione kodem. - stałem i czekałem, przygotowany na ewentualny atak. W końcu zdesperowane i wystraszone zwierzę jest zdolne do podejmowania nieracjonalnych decyzji. Nie miałem przy sobie pistoletów, gdyż do operacji nigdy ich nie biorę. Jedyne co zawsze mam przy sobie to skalpel, ukryty pod mankietem koszuli. - Jesteś na przegranej pozycji.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 3:25 pm

-Role szybko mogą się odwrócić-uśmiechnął się dziko. Wyrównał oddech i odepchnął się od ściany. Nogi ugięte w rozkroku. Poruszył ramionami rozluźniając spięte mięśnie-Zmuszę cię żebyś powiedział mi ten pieprzony kod nim zdechniesz-warknął i nie czekając na reakcję ruszył biegiem wprost na niego. Jednak w ostatniej chwili pochylił się i nagle wyprostował uderzając go głową w szczękę. Musiał jakoś uwolnić ręce. Czuł za paskiem ukryty nóż którego jak widać porywacze nie znaleźli jednak obsunął się lekko i N nie mógł go sięgnąć.
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 3:59 pm

Po uderzeniu zatoczyłem sie lekko i oparłem o szafkę. Uśmiechnąłem sie pod nosem. - Nie wyjdziesz stąd. - Otarłem krew z pękniętej wargi i chwyciłem go za szyję. Był drobny, więc uniosłem go lekko i rzuciłem o podłogę. Obróciłem go na brzuch. Kolanem unieruchomiłem mu nogi i tułów. Sięgnąłem do kieszeni i wyjąłem strzykawkę ze środkiem zwiotczającym mięśnie. Odetkałem igłę zębami. - Nie ruszaj się. - Nie czekając chwyciłem za jego rękę, wkłułem się w żyłę na grzbiecie nadgarstka i wstrzyknąłem połowę dawki, bo nie chciałem zwiotczyć mu przepony... Zszedłem z niego i wstałem. Efekt powinien pojawić się lada moment. - Sam wybrałeś sposób w jaki chcesz być traktowany.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 4:20 pm

Szarpał się i warczał gdy stracił grunt po nogami. Próbował go kopnąć ale nie zdążył bo został rzucony na ziemię a siła impetu wyrwała mu oddech z gardła. Zakaszlał łapiąc ciężko oddech. Nie spodziewał się po doktorku takiej siły. Nie docenił przeciwnika. Nim zdążył wstać został przewrócony na brzuch. Szarpał się rozpaczliwie.Nawet nie poczuł ukłucia. Jak poczuł wolność wstał w mgnieniu oka jednak po chwili opadł bezwładnie,walczył przez chwilę z ogarniającą go niemocą jednak poległ,leżąc na podłodze zdał sobie sprawę że nie może nawet nic powiedzieć ani poruszyć oczami co zupełnie go przeraziło. Był bezbronny jak jeszcze nigdy. Oddychając z trudem patrzył tempo w jeden punkt widząc tylko buty doktorka.
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 4:46 pm

Stanąłem nad nim i oparłem się jedną ręką o stół rozmasowując bolącą żuchwę. - Ostrzegałem. - W końcu podszedłem do niego i podniosłem, przerzucając go przez ramię. Skierowałem się do mojej sypialni, a po drodze zgarnąłem strzykawkę z Demerolem i Olfenem. Wstukałem kod i pchnąłem ciężkie metalowe drzwi, za którymi znajdował się mój pokój. Położyłem go na wielkim łóżku i rozwiązałem mu ręce, by ponownie unieruchomić je wraz z nogami, skórzanymi pasami na łańcuchach, które miałem przy wyrze. Lubiłem czasem ostrzej się zabawić z kochankami, więc to obowiązkowy gadżet. Usiadłem na brzegu łóżka. - Jak zastrzyk przestanie działać, niewykluczone, że poczujesz ból, więc radzę sie wtedy nie szarpać. Prawie na pewno zwymiotujesz. Później zapoznam Cię z tym miejscem, to tu spędzisz większość czasu. Standard jest wysoki, powinno Ci się spodobać. - Mówiłem spokojnie i powoli.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 5:38 pm

Leżał bezwładnie cały czas tempo patrząc tylko przed siebie. W głębi siebie panikował. Pierwszy raz czuł się tak bardzo bezbronny i wiedział że więcej nie dopuści do tego żeby tak skończyć. Chciał krzyczeć, szarpać się i zniszczyć osobę która mu to zrobiła. Jednak mógł tylko patrzyć w sufit nie mogąc zrobić nic innego. Powoli działanie tego co dostał mijało a wraz z tym po jego ciele rozchodził się przerazliwy ból ogarniający go całego. Początkowo mógł tylko krzyczeć bezgłośnie po czym z jego ust wydarł się bolesny zwierzęcy skowyt. Szarpnął się i spiął wszystkie mięśnie. Czuł jak zbiera mu się na wymioty. Targany przerażeniem i wewnętrzną walką,nie myśląc racjonalnie, chciał sam się zabić i nie dać doktorkowi tej satysfakcji dlatego zacisnął szczęki mając nadzieje że udusi się własnymi wymiocinami. Nie zbyt chwalebna śmierć,ale lepsza niż dać się poćwiartować. tak przynajmniej myślał Near.
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 6:04 pm

Przytrzymałem mu rękę kolanem i podałem oba zastrzyki, przeciwbólowy i przeciwzapalny. Cierpliwie czekałem, aż skończy histeryzować. - Nie wiem dlaczego tak reagujesz. Owszem, zostałeś tu ściągnięty wbrew własnej woli, ale warunki tu panujące są na wysokim poziomie. Dodatkowo odkąd Cię tu przywieźli, automatycznie stałeś się nietykalny. Uspokój się i zacznij myśleć. - Podstawiłem mu naczynie, do którego mógłby zwymiotować i uniosłem jego głowę nad nim. - Nic Ci tu nie grozi, chyba, że nie przestaniesz stawiac oporu. Wtedy będę trzymał Cię przykutego do tego łóżka, a jeśli trzeba będzie zacewnikuję i nawet do toalety nie będziesz musiał wstawać. Twój wybór, moją sugestię znasz. - Czekałem aż się wyrzyga.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 6:24 pm

W końcu zwymiotował,celowo bądź nie, ustawiając się tak że część wymiocin wyłądowała na pościeli i na kolanach medyka. Wymiotował kilka razy aż w końcu nie miał już czym i opadł bezsilnie na poduszkę. Był cały obolały i spocony. Oddychał ciężko drżąc lekko-Czego ty ode mnie chcesz? Gdzie ja w ogóle jestem? -wychrypiał mierząc go nienawistnym spojrzeniem
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 6:37 pm

Skrzywiłem się, gdy jego wymiociny wylądowały na mnie i na łóżku i nie miałem wątpliwości, że zrobił to specjalnie. - Zostałeś tu sprowadzony na moje życzenie. Jestem medykiem tajnej organizacji działającej pod nazwą La Cosa Nostra. To mafia. Od Ciebie oczekuję, że będziesz dotrzymywał mi towarzystwa i umilał swoją obecnością czas, którego nie poświęcam na pracę. - wyjaśniłem i odstawiłem naczynie, a potem wstałem i zdjąłem spodnie. Podszedłem do pobliskiej szafy i wyjąłem czyste. Wróciłem na łóżko. - Patrząc ogólnie na Twoją sytuację, to nieźle trafiłeś. Jest tu wszystko czego potrzebujesz. - Zacząłem zakładać spodnie. - Chcesz się napić?
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 7:59 pm

Słuchał go uważnie z rosnącym przerażeniem. Już wolał być chyba sprzedany na organy...Szarpnął rękami po czym opadł na łóżko bez sił.-Czyli po chuja tu jestem? Jak mam ci dotrzymywać towarzystwa? -warknął ignorując jego pytanie. -Poczekaj tylko aż się wydostanę to ukręce ci łeb przy samej dupie...
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Maddo on Wto Kwi 09, 2013 8:08 pm

Niczego mi nie ukręcisz. Twoja rola tutaj, polega na dawaniu mi przyjemności. I mimo że teraz tego nie chcesz, w końcu Cię złamię. Znam psychikę ludzką aż za dobrze. Radzę współpracować. - siedziałem tyłem do niego, więc nie widziałem jak reagował, ale z pewnością był wściekły. Miałem nadzieję, że w końcu mu przejdzie, bo nie chciałem marnowac czasu na pokazywanie mu gdzie jego miejsce. Nie mogłem przecież trzymać go jak niewolnika, a przynajmniej nie miałem takiej ochoty.
avatar
Maddo

Liczba postów : 38
Join date : 03/04/2013
Age : 25

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  N on Wto Kwi 09, 2013 8:42 pm

-Nie ma kurwa mowy...nie będę cię zabawiał stary pedofilu-warknął rozwścieczony jednak miał za mało siły żeby się wyrywać więc tylko gromił go wzrokiem. Nie miał zamiaru współpracować z nikim.-Puść mnie stary bucu to wtedy pogadamy. Przemodeluję ci Kurwa facjatę pojebie...-warczał
avatar
N

Liczba postów : 21
Join date : 04/04/2013

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Pomieszczenia medyka

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach